Kampania na rzecz naturalnej diety w przedszkolu
  

Naturalna dieta w przedszkolu jest możliwa!

Rozmowa z dwiema kobietami – Elizą Nowosielską i Agnieszką Chojnacką-Gawińską, które prowadzą przedszkola uwzględniające zdrową i naturalną dietę dzieci. Rozmawiamy o tym, co jedzą a czego nie jedzą dzieci w przedszkolu, ile to kosztuje oraz jakie efekty daje stosowanie zdrowej diety.

Eliza Nowosielska – prowadzi przedszkole ekologiczno-kulturowe FruFru w Radości pod Warszawą.
“Prowadzę przedszkole moich marzeń od trzech lat. Interesuje mnie wszystko, co związane z ekologią i wychowaniem dzieci. Uwielbiam rękodzieło, pasjonuje mnie ogrodnictwo, konie, ekologiczne budownictwo. Od dziecka jestem wegetarianką, od roku weganką. Mam 11-letnią córkę, wegetariankę od urodzenia.”

Dzieci są ważne: Dlaczego wasze przedszkole jest ekologiczne?

Eliza Nowosielska: Nasze przedszkole miało być przede wszystkim zdrowe i przyjazne dla dzieci i rodziców. Okazało się, że aby takie było, po prostu musi być ekologiczne, gdyż taki sposób żywienia, wychowania i opieki jest najkorzystniejszy nie tylko dla środowiska, ale przede wszystkim dla maluchów. Dużą rolę w organizacji przede wszystkim bloku żywienia naszych dzieci odegrała Dominika Adamczyk z Akademii Zdrowego Odżywiania, która pomogła nam stworzyć plan zakupów, menu i jadłospisy. Wsparła nas fachową wiedzą, przepisami i przeszkoliła personel pod kątem żywienia.

DSW: Co jest dla was najważniejsze w odżywianiu dzieci?

EN: Najważniejsze jest przygotowanie świeżych posiłków, zgodnie z nową piramidą żywienia z produktów świeżych i niezanieczyszczonych: ekologicznych i sezonowych. Najważniejsze jest dla nas, żeby pożywienie było dla dzieci zdrowym budulcem i paliwem, a nie sztucznym pobudzaczem. Między innymi dlatego nie podajemy białego cukru, a nasze desery są delikatnie posłodzone melasą lub słodem.

DSW: Co jedzą dzieci w waszym przedszkolu?

EN: Bazujemy na kaszach pełnoziarnistych i warzywach sezonowych (żadnych mrożonek), do tego dodajemy spore porcja owoców, mięso, sery, jajka tylko ekologiczne, z dodatkiem zdrowych olejów i masła. Dzieci jedzą cztery posiłki dziennie, przygotowane z najwyższej jakości składników i świeże. Większość dań jest podawana na ciepło, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym. Posiłki są różnorodne, podajemy kotlety z kaszy, z soczewicy i fasoli, risotto, naleśniki, pierogi oraz warzywa na ciepło i surówki. Zupy nie są zabielane i często są z dodatkiem kasz. Na deser dzieci dostają przyrządzone na miejscu domowe kisiele i budynie, ciasta i ciasteczka lub zdrowe kanapki.

DSW: Czego nie jedzą dzieci w waszym przedszkolu?

EN: Przetworzonych produktów: parówek, wędlin, nabiału nieekologicznego i nieekologicznych jaj, mrożonek, mleka i jego przetworów, słodyczy. Nie piją czarnej herbaty. Nie podajemy żywności ze sztucznymi dodatkami: dżemów, nutelli, danonków.

DSW: Kto układa jadłospisy? Kto gotuje? Czym się kieruje podczas gotowania?

EN: Jadłospisy układamy w porozumieniu z dietetyczką, gotuje doświadczona pani kucharka. Kieruje się przede wszystkim doświadczeniem – wie, co dzieci jedzą najchętniej. Ponieważ wszystkie dzieci lubią kotlety – są one podawane najczęściej. Tylko że są przyrządzane z kaszy, warzyw, roślin strączkowych oraz oczywiście z mięsa.

DSW: Gdzie kupujecie produkty i jak je przechowujecie?

EN: Zaopatrujemy się co dwa tygodnie głównie na bazarze ekologicznym oraz w okolicznych sklepach ze zdrową i sezonową żywnością. Mamy też swoich dostawców warzyw, którzy przyjeżdżają do przedszkola. Większość zdrowych produktów jest powszechnie dostępna, nigdy nie mieliśmy problemów z zaopatrzeniem.

DSW: Ile kosztują posiłki w przedszkolu?

EN: Dzienna stawka żywieniowa w przedszkolu to ok. 20 złotych na dziecko. To jest cena brutto, czyli tyle nas kosztuje przygotowanie posiłku dla dzieci z uwzględnieniem pensji kucharki i pomocy oraz kosztem zaopatrzenia (choć bez prądu). Częściowo będziemy również korzystać z kateringu (ale wyspecjalizowanego, ekologicznego), gdyż nasza kuchnia jest za mała na rosnącą liczbę dzieci w przedszkolu. Podana cena jest połączeniem ceny kateringu (ok. 15 zł za dziecko, za jeden dzień) i naszych kosztów przygotowania pozostałych posiłków. Katering to najdroższa opcja, ale czasem konieczna.
Co do zaporowości – w naszym przedszkolu cena posiłków jest wliczona w czesne, a czesne mamy w tej samej wysokości co większość przedszkoli. Dodatkowo rodzice otrzymują zwrot (tylko kosztów jedzenia) za niewykorzystane posiłki z powodu nieobecności.

DSW: Czy dzieci biorą udział w przygotowywaniu i wymyślaniu posiłków?

EN: Dzieci mogą nam zasugerować formę, a dodatkami, wypełnieniem, np. naleśników, zajmujemy się my. Natomiast dzieci regularnie gotują i pieką swoje podwieczorki na warsztatach kulinarnych w naszym przedszkolu.

DSW: Czy uwzględniacie indywidualne diety dzieci?

EN: Oczywiście, właściwie większość dzieci jest w tej chwili na „diecie” bezmlecznej, co dla nas oznacza po prostu zdrowe jedzenie. Uwzględniamy wszystkie alergie, które na szczęście z czasem mijają. Nasze przedszkole jest przygotowane na przyjęcie dzieci wegańskich i wegetariańskich – zmodyfikowany jadłospis układamy w porozumieniu z dietetykiem.

DSW: Czy dzieci jedzą same czy są karmione?

EN: W przedszkolu oraz grupie żłobkowej dla dwulatków dzieci jedzą same, w swoim tempie. Nie są pospieszane ani zmuszane do jedzenia. Posiłek to bardzo lubiany i radosny moment dnia.

DSW: Jakie są rezultaty naturalnego żywienia dzieci?

EN: Oczywiście, dzieciaki mniej chorują, bywało, że zimą mieliśmy frekwencję 90% w starszych grupach. Rodzice są zadowoleni, często komentują, że oni tak dobrze nie żywią dzieci w domu, że często maluchy zaczynają „dyktować” warunki w domu, co nas bardzo cieszy. Ale stwierdzenia, że głodzimy dzieci (poparte wepchnięciem w małą rączkę pączka), też słyszymy;-)

Przykładowy jadłospis na wiosenny dzień:
Śniadanie: owsianka lub kasza jaglana na wodzie z duszonymi gruszkami
Zupa: barszcz czerwony z warzywami i ziemniakami
Drugie danie: kasza gryczana, gotowana marchewka, kotlet z soczewicy
Podwieczorek: bułeczki orkiszowe z powidłami śliwkowymi

*   *   *

Agnieszka Chojnacka-Gawińska – prowadzi przedszkole ekologiczne Ekoludek w Łodzi.

“Jestem założycielką Przedszkola Ekologicznego EKOLUDEK, które uruchomiliśmy wraz z mężem. Oczywiście naszą inspiracją i „motywatorem” była córeczka Zuzia. Poszukuję i lubię wyzwania. Lubię promienie słońca na stole podczas rodzinnego śniadania i świergot ptaków. Jestem zwolenniczką i propagatorką zdrowego, naturalnego odżywiania, preferuję szeroko rozumiany ekologiczny styl życia i takim staram się zarażać innych”.

Dzieci są ważne: Dlaczego wasze przedszkole jest ekologiczne?

Agnieszka Chojnacka-Gawińska: Profil ekologiczny jest odzwierciedleniem naszego stylu życia i światopoglądu, nie wyobrażam sobie innej drogi. Przedszkole otworzyliśmy w 2008 roku z myślą o naszej córeczce Zuzi, która pojawiła się na świecie dwa lata wcześniej, i doszliśmy do wniosku, że ciężko będzie nam znaleźć przedszkole, w którym będzie mogła się zdrowo odżywiać, spędzać dużo czasu na powietrzu, uczyć się szacunku do przyrody i z nią na co dzień obcować. Ekoludek daje dzieciom takie możliwości, uczy również szacunku dla zwierząt, dzieci mają króliki, którymi się opiekują bez względu na porę roku, hodują warzywa w warzywniaku i opiekują się przedszkolnym ogrodem. Wyposażenie przedszkola również jest przemyślane, dzieci mają do dyspozycji pomoce i zabawki z drewna, które ładnie się starzeją, stymulują wyobraźnię i kreatywność, dużą część pomocy stanowią również materiały codziennego użytku, np. młynek do mielenia kawy, który dzieci uwielbiają – wsypywanie ziaren i ich mielenie sprawia maluchom wiele frajdy.

DSW: Co jest dla was najważniejsze w kwestii żywienia dzieci?

AC-G: Najważniejsze jest dla nas to, aby żywienie było jak najbardziej naturalne, minimalnie przetworzone, zawierało dużo warzyw i owoców, aby potrawy były bez konserwantów i wzmacniaczy smaku. Aby dzieci nie były faszerowane słodyczami i napojami gazowanymi. Staramy się zaszczepiać w dzieciach zdrowe nawyki żywieniowe w codziennej pracy, jak i na specjalnie przygotowanych zajęciach tematycznych.

DSW: Co jedzą dzieci w waszym przedszkolu?

AC-G: Na śniadanie dzieci dostają zupę mleczną na mleku krowim pasteryzowanym lub mleku ryżowym, dodatkowo podawane są jajka w różnych postaciach, mięso drobiowe pieczone zamiast wędlin, pasztet z soczewicy, różne sałatki, chleb podajemy razowy lub z ziarnami. Nigdy nie brakuje u nas warzyw sezonowych (marchewka do chrupania, sałata, rzodkiewka, ogórki zielone i kiszone, pomidory, cebulka). Dzieci korzystają również ze swoich hodowli szczypiorku i rzeżuchy. W ciągu dnia podjadają jabłuszka lub wafle ryżowe. Do picia dostają wodę źródlaną, herbaty owocowe (niesłodzone), miętę, kawę zbożową, do obiadu kompot. Na obiad dzieci dostają zupę, często pojawiają się kremy z warzyw, które dzieci bardzo chętnie jedzą, a łatwo w nich przemycić wiele wartościowych składników, na drugie danie pojawia się drób (gotowany, duszony w warzywach, pieczony), ryba, kotlety jajeczne, z soczewicy, warzywne, różne rodzaje kasze oraz oczywiście warzywa gotowane i surówki. Podwieczorki muszą być treściwe, bo dzieci potrzebują dużo energii na zabawę w ogrodzie, więc z reguły pojawiają się ryż z owocami, ze śmietaną, leniwe pierogi, naleśniki z dżemem, ciasto marchewkowe/szarlotka, pampuchy z musem owocowym, kisiel z owocami itp.

DSW: Czego nie jedzą dzieci w waszym przedszkolu?

AC-G: Dzieci nie dostają tradycyjnych słodyczy – zastępujemy je owocami, naturalnie przygotowanym kisielem czy ciastem marchewkowym. Jak już wspominałam, nie podajemy dzieciom potraw czy produktów, które zawierają wzmacniacze smaku czy konserwanty. Dzieciom podajemy z mięs wyłącznie drób i ryby. Nie pojawiają się u nas parówki ani wędliny sklepowe. Staramy się również nie nadużywać nabiału, unikamy dosładzanych danonków i tego typu produktów…

DSW: Kto układa jadłospisy? Kto gotuje?

AC-G: Obsługuje nas firma cateringowa, jesteśmy zbyt małą placówką, aby pozwolić sobie na indywidualne gotowanie. Menu układa dietetyk przy uwzględnieniu naszych oczekiwań względem ilość zbóż, warzyw i owoców i ryb.

DSW: Ile kosztują posiłki w przedszkolu?

AC-G: 13 zł dziennie (śniadanie, obiad, podwieczorek i zdrowe przekąski podczas dnia) – proponujemy dietę tradycyjną, wegetariańską, bezmleczną i bezglutenową.

DSW: Czy dzieci biorą udział w przygotowywaniu i wymyślaniu posiłków?

AC-G: Dzieci samodzielnie przygotowują sobie kanapki podczas śniadania. Dodatkowo prowadzimy z dziećmi akademię gotowania, podczas której samodzielnie przygotowują wybrane smakołyki. Często również w ramach programu ekologicznego zapoznajemy dzieci z właściwościami różnych produktów żywnościowych, dzieci samodzielnie przygotowują soki, sałatki, dowiadują się o właściwościach ryżu, jego odmianach i sposobie uprawy, czy np. obrazujemy dzieciom jak powstaje chleb – od ziarna przez mąkę aż do gotowego wypieku etc.

DSW: Czy dzieci jedzą same czy są karmione?

AC-G: Dzieci uczą się jeść samodzielnie, te, które potrzebują jeszcze pomocy, są wspierane przez nauczyciela. Staramy się, aby dzieci samodzielnie nakładały sobie na talerze poszczególne składniki posiłku, oczywiście jest to proces, który trwa, ale przynosi zdumiewające efekty. W grupie dzieci bardzo szybko zaczynają samodzielnie jeść, posługiwać się sztućcami, nakładać sobie potrawy, a nawet odnosić talerze w wyznaczone miejsce. Duży nacisk kładziemy również na kulturę spożywania posiłków.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Prenumeruj Goniec Zdrowego Przedszkolaka

Organizator Kampanii

Fundacja „Instytut Medycyny Integracyjnej”

Organizatorem Kampanii na rzecz naturalnej diety w przedszkolu „Zdrowy Przedszkolak” jest Fundacja „Instytut Medycyny Integracyjnej”.

Jak realizowany jest Projekt
Małe Ogródki
Książka kucharska dla przedszkola-ków w pliku PDF.

Małe ogródki - książka kucharska dla przedszkolaków